Bezpłatna dostawa od 69 €

4,8/5 · 15 zweryfikowane opinie
JOUEUR DE PARS
Kolarstwo
Collection

Kolarstwo

Przełęcze, serpentyny i wielkie szosy Europy, na czas po wyjeździe bardziej niż na wyścig.

Présentation

Kolarstwo rysuje własne mapy: przełęcze, serpentyny, miasta mijane między dwoma punktami odżywiania. Milano-Sanremo, które nadaje ton tej wciąż niewielkiej kolekcji, zachowuje właśnie tę geografię – wielkich szos Europy – zamiast geografii konkretnego peletonu czy zadeklarowanej drużyny. Wielkie przełęcze istnieją tu jak ciche trofea: nazwa szczytu, wysokość, procent nachylenia wystarczają, by skomponować model, bez potrzeby sponsora, który nadałby mu legitymację.

To nie techniczna koszulka: żadnego zamka ani kieszeni na plecach, lecz bawełniany t-shirt kolarski, pomyślany na kawę po wyjeździe tak samo jak na sam rower – część, którą wkłada się, gdy kask już odłożony. Zarys przełęczy, dewiza w ściśniętym liternictwie, europejskie miasto odrysowane na płasko: każdy motyw należy bardziej do plakatu wyścigowego niż do sponsoringu. Kolekcja na razie niewielka, która ma się rozrastać wraz z kolejnymi wzorami.

Couleur
Pièce

Questions fréquentes

Czy to techniczna koszulka kolarska?
Nie: żadnego zamka, żadnych kieszeni na plecach, żadnej tkaniny technicznej. To bawełniany t-shirt, który opowiada o wielkich szosach Europy i ich przełęczach, pomyślany na czas po wyjeździe i kawę, a nie na sam wyścig.
Jaki rozmiar wybrać do t-shirtu kolarskiego?
Daleko od dopasowanego kroju koszulki technicznej – ten pozostaje luźny i uniseksowy: pełne tabele rozmiarów, od S do XXL, klatka piersiowa i długość, znajdują się na każdej karcie produktu. Między dwoma rozmiarami większy pozostaje najbezpieczniejszym wyborem.
Jak prać zadrukowany t-shirt kolarski, nie niszcząc motywu?
Na lewą stronę, w niskiej temperaturze, bez suszarki: ciepło niszczy nadruk dużo wcześniej niż tkaninę, na której się znajduje. Dzięki temu zarys przełęczy czy europejskiego miasta pozostaje ostry, wyjazd po wyjeździe.
Czy to dobry prezent dla cyklisty-amatora?
Jak najbardziej: część do podarowania po pokonanej przełęczy albo po sezonie wyjazdów, bliższa oprawionemu plakatowi wyścigowemu niż drużynowej odzieży, w której się jeździ.